Debiut Rafała Gikiewicza

Z dobrej strony w barwach SC Freiburg pokazał się polski bramkarz Rafał Gikiewicz, który w meczu z SV Sandhausen zadebiutował w barwach swojej drużyny. Polak na debiut musiał czekać dość długo, a przyszedł on na mecz Pucharu Niemiec. Niestety drużyna Polaka nie awansowała dalej, przegrywając ze swoim rywalem po serii jedenastek. Mimo wszystko Gikiewicz nie może mieć do siebie wielu pretensji, bo on w konkursie rzutów karnych pomagał swojej drużynie, jak tylko mógł.

Król karnych

W regulaminowym czasie gry obie drużyny strzeliły po trzy bramki, a jako że w dogrywce żadne bramki już nie padły o wszystkim zadecydować miały rzuty karne. Tutaj więcej krwi zachowali piłkarze gości. Gikieiwcz próbował jednak pomóc swoim kolegom w awansie do 1/8 finału i w konkursie jedenastek zrobił naprawdę sporo, bo wybronił dwa rzuty karne strzelane przez przeciwników. Niestety jego koledzy z Freiburga nie byli w tym meczu najlepiej dysponowani i nie zdołali tego faktu wykorzystać.

Konfrontacja z Schalke

Szkoda tym większa, że w kolejnej rundzie zwycięzca tego pojedynku zmierzy się z Schalke, a więc będzie szansa zmierzyć się z naprawdę atrakcyjnym przeciwnikiem. Freiburgowi pozostała natomiast już tylko liga. W Bundeslidze Freiburg jak na razie jest na pozycji ósmej i w już najbliższy weekend zmierzy się z Werderem Brema. W tym meczu Polak raczej nie wystąpi, a tylko zasiądzie na ławce rezerwowych, gdyż walkę o miejsce w pierwszym skaldzie przegrywa on jak na razie z Niemcem Alexandrem Schwolowem.

This article has 2 Comments

Comments are closed.